20 grudnia 2016

Reasons to Appreciate

Przychodzi taki moment kiedy pewne rzeczy przestają mieć najmniejsze znaczenie. Zaczynasz doceniać to, że masz dwie nogi, dwie ręce, dwoje rodziców, zdrowie, dom. Przestaje się liczyć, czy jesteś ładny, czy nie, czy dostaniesz piątkę z tego kolokwium, czy nie wygłupisz się w towarzystwie, co o Tobie pomyślą, co o Tobie będą mówić, ile lajków będziesz mieć pod zdjęciem, czy się komuś podobasz, ile ważysz, gdzie pojedziesz na wakacje ... To wszystko wydaje Ci się takie głupie, bo całą swoją energię kierujesz obecnemu problemowi. Powtarzasz "wszystko będzie dobrze" i w efekcie jest, zawsze. Zawsze ten stan kończy się happy endem.
Raz na jakiś czas zjawia się, żebyś docenił to co masz. Żeby udowodnić, że nie potrzebujesz więcej, że skupiasz się na co dzień na bezwartościowych pierdołach, a przecież jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i masz najwspanialsze życie jakie można sobie tylko wymarzyć.
W ciągu mojego dwudziestoletniego już życia zdążyłam zauważyć, że wszystko siedzi w głowie. To moje nastawienie ma największy wpływ na moje życie, dlatego zmieniłam je o 180 stopni. Nie ukrywam, listopad był dla mnie bardzo trudnym miesiącem. I chociaż cały rok wspominam dobrze, to cieszę się, że już się kończy. Czekam na 2017, który jak każdy następny rok, będzie lepszy. Ten na pewno będzie dla mnie nowym lepszym początkiem. Przecież wszystko będzie dobrze. Zawsze jest. :)