30 grudnia 2016

First Time Of Everything

Wielkimi krokami zbliża się najbardziej znienawidzony przeze mnie dzień w roku - sylwester. Jest to znak, że 2016 przechodzi do historii i czas go podsumować. Określiłabym go jako rok bardzo pracowity i pełen nowych doświadczeń. Poznałam wiele wspaniałych osób, dużo podróżowałam, dużo się nauczyłam, mało odpoczywałam. Wiele rzeczy robiłam w tym roku po raz pierwszy. Zaliczyłam pierwszy rok studiów, skończyłam szkołę filmową, pierwsza premiera, plan filmowy, plener fotograficzny, wystawa, pierwsza praca za granicą, jazda samochodem po autostradzie i między tramwajami. 
Przyznaję się bez bicia, że nie zrealizowałam jeszcze wielu z moich planów. Do tego wciąż nie spróbowałam bawarki i nie zrobiłam domku z piernika, ale spokojnie. Wpiszę to na listę tegorocznych postanowień.
W końcu każdy nowy rok jest szansą na świeży start. Tylko od nas zależy jaki on będzie. Oczywiście jak co roku obiecuję sobie, że będę najlepszą wersją siebie i to jest właśnie cudowne. Kiedy patrzę wstecz widzę jak bardzo się zmieniłam i cieszę się, że staję się lepsza, chociaż do ideału wciąż mi daleko.
Niestety zauważyłam też, że każdy kolejny rok mija mi szybciej od poprzedniego. Umie ktoś to zatrzymać?
Szczęśliwego Nowego Roku!

6 komentarzy:

  1. Też bez wątpienia mogę zaliczyć ten rok za bardzo pracowity, ale generalnie udany. No i oczywiście kolejne plany do realizacji. Wszystkiego najlepszego w nowym roku! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rok mija szybko być może dlatego, że robisz zbyt wiele fajnych rzeczy i się nie nudzisz ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Krótko i na temat- super podsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę robiłaś wiele ciekawych rzeczy.
    http://joanna-szwed.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne podsumowanie, a my cieszymy się z okrągłego roku funkcjonowania naszego bloga ;) Strasznie się wkręciliśmy w prowadzenie go tu http://ksservice.pl/news

    OdpowiedzUsuń
  6. super podsumowanie :) zostaję tu na dłużej i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń