23 sierpnia 2014

Po byku

Wczoraj razem z Robertem i Olą wylądowaliśmy w "Po byku" - pierogarni w centrum Zielonej Góry. Restauracja oferuje również szeroki wybór pizzy, na którą mieliśmy akurat ochotę, więc od razu zabraliśmy się za wybieranie. W karcie, ku naszemu zdumieniu nie znaleźliśmy tradycyjnej Capriciosy, czy Margarity, a jakże wymowne nazwy takie jak Ale wiocha, Powiew z kutra, czy Kurka na wypasie. Po długich zastanowieniach zdecydowaliśmy się na Chłopski wymysł, czyli tradycyjną pizzę 'ser, szynka, pieczarki'. Powiesiliśmy odpowiedni znak zapytania na Lampo-wiadrze i czekaliśmy na przyjście kelnerki. Pizza zjawiła się po około 10-15 minutach i była naprawdę pyszna. Do plusów dochodzi również dobra cena. 
Wszystko w Po byku jest zachowane w wiejskim stylu. Z Olką jako fanki krowiego motywu, byłyśmy zachwycone ilością znajdujących się tam łaciatych maskotek. Później wzięłyśmy pisaki i kartki z kącika dla dzieci i zabrałyśmy się za tworzenie dzieł, które zasłużyły na zawiśnięcie w honorowym miejscu, czyli tablicę korkową obok baru. Tym bardziej musicie odwiedzić to miejsce zielonogórscy czytelnicy! 

Dzisiaj kolejna 18! Buźka. :)

3 komentarze:

  1. Szkoda że mam daleko do Zielonej Góry. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna pizzeria :)
    miałaś udany wieczór!

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, przeszła bym się na taką pizze z ciekawą nazwą :)

    OdpowiedzUsuń