3 lutego 2014

Planowanie

Jak dobrze jest się nareszcie wyspać. Współczuję wszystkim, którzy właśnie męczą się w szkole. Muszę dobrze zaplanować te ferie. Mam tyle pomysłów na spędzenie tego czasu, że boję się, że mi go nie wystarczy.
 Najważniejsze, że wyjazd do Berlina jest już pewny i zaplanowany w 100%. Mam zamiar zaopatrzyć się w nowe swetry i spodnie. Zobaczy się. Póki co boję się, czy znajdę swój rozmiar, bo zamiast wziąć się za siebie to obżeram się słodyczami od babci.
Pewnie większość z Was wyjeżdża gdzieś w góry. Ja niespecjalnie jestem fanką zimowych sportów (chyba, że chodzi o ich oglądanie, to inna sprawa.), więc w sumie nawet się cieszę, że nigdzie nie jadę. Mam lodowisko i mi to wystarczy, bo uwielbiam łyżwy. Szkoda, że nie jeździłam od tak dawna. Ciekawe, czy pamiętam jeszcze jak się to robi. No nieważne. Trzeba się przekonać jeszcze w tym tygodniu. Byleby tylko było otwarte, bo jak na złość całe ferie ma być temperatura na plusie i brak śniegu.

Koniec tych rozmyślań, idę się szykować. Przygotowujemy dzisiaj wielką niespodziankę. Oby się udała tak jak planujemy (tak, wiem, znowu o planowaniu ...)!

Jakie macie plany na ferie? 
(o ile je macie lub będziecie mieć rzecz jasna)

11 komentarzy:

  1. ja już dawno nie byłam na zakupach.. pewnie dlatego że po świętach wciąż nie mogę pozbyć się zbędnych kilogramów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie lubię za bardzo gór... zdecydowanie wolę morze, albo jakieś jezioro! :)) ;D


    Ja już nie mam ferie, skończyły mi się :<<

    OdpowiedzUsuń
  3. To chodź ze mną Klopsiku na łyżwy ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie moge przestać jeść słodyczy :D niestety moja druga miłość <3 zakupy w Berlinie?
    noemisoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. w ogóle bardzo sympatyczny blog :) Milka i iPhone ♥ chwilowo się ograniczam, bo kiedyś się w swoje spodnie nie zmieszczę, hihi :P

    OdpowiedzUsuń