8 czerwca 2013

W końcu weekend!

W końcu mamy weekend. Nie mogę narzekać na ten tydzień, bo nie dość, że prawie codziennie zaczynałam od 9.40 to jeszcze mi się upiekło i przez tydzień ominął mnie jakże wspaniały język niemiecki.
Nie zmienia to faktu, że mam zepsuty humor z powodu diagnozy z biologii. Jestem zła na siebie, bo 50% w ogóle mnie nie zadowala jeśli chcę zmienić profil. Z drugiej strony rosną szanse, że mnie nie przyjmą, a ja będę miała pretekst, żeby zostać z moją kochaną obecną klasą. Mimo wszystko jest mi strasznie wstyd, że napisałam to tak słabo i teraz jeszcze bardziej nienawidzę działu o inżynierii genetycznej!
Wczoraj całe popołudnie spędziłam w towarzystwie Oli i Marysi. Oczywiście nie ominęły mnie przygody, które to mogą spotkać tylko mnie, takie jak zamknięcie drzwi autobusu przed nosem, w którym to zostały dziewczyny i moje rzeczy, albo zjechanie do reszty pewnych airmax'ów stojąc obok chłopaka ... w takich airmaxa'ach. -.-
Obecnie opycham się ciastkami Crunchino, ale nie potrwa to za długo, bo cały weekend mam zaplanowany. Muszę poprawić polski, żeby mieć piękną czwóreczkę na koniec, przeczytać Cierpienia młodego Wertera no i przydałoby się jeszcze posprzątać w szafie. Żeby mi się chciało tak bardzo jak mi się nie chce. :/ Mimo wielu obowiązków postaram się znaleźć chwilkę, żeby tu potem zajrzeć i dodać te od dawna obiecywane posty.
Jakie Wy macie plany na weekend?
+ Muszę Wam się pochwalić, że ćwiczę już ponad miesiąc i widzę efekty!

15 komentarzy:

  1. ja też ćwiczę i powoli wychodzi mi kaloryferek! nie ma lepszej motywacji niż pojawiające się efekty :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie w końcu weekendzik <3 W dodatku nie mam dużo nauki <3 Ładne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, każdy się już cieszy, że weekend i coraz to bliżej wakacji ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam tych ciasteczek, ale wyglądają przepysznie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniaam. *.*
    + Jesteś mega ładna.

    kitcaaat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. też zdażyło mi się obgadywać coś co miał ktoś obok, nie przejmuj sie ;p
    ja weekend przesiedze w domu i oprocz obijania sie mam tyle z matmy że szok -.-
    gratuluje wytrwałości !
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też muszę czytać "Wertera". ;) Śliczną masz szminkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj ja też mam pełno na głowie, uroki końca roku ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładne zdjęcia masz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku ,jaki masz cudowny nagłówek <3

    Śliczne zdjęcia ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. jesteś śliczna!
    a ciasteczka wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale ty masz śliczne oczka ;3
    no ten przypał z autobusem niezły ;p

    OdpowiedzUsuń